Wac Toja n Matheo – Jeden Strzał (Habanero) – tekst, lyrics, download

wac toja jeden strzał habanero

Wac Toja i Matheo prezentują na YouTube kolejny utwór pod tytułem Jeden Strzał (Habanero) z ich najnowszego albumu OSTRY SOS. Za tekst odpowiedzialny oczywiście jest Wac Toja, natomiast muzyka to robota Matheo.

Wac Toja n Matheo – Jeden Strzał (Habanero) DOWNLOAD

POBIERZ


Title: Jeden Strzał (Habanero)
Artist: Wac Toja
Lyrics: Wacław Osiecki
Music: Matheo
Video: Zduńczuk
Mix/master: Shimz
Vocal Producer: Matheo
Executive Producer: Fresh n Dope

Wac Toja n Matheo – Jeden Strzał (Habanero) lyrics, tekst piosenki, tekstowo, genius

Intro

Ty daj, daj, daj, daj, daj mi jeden strzał killa
Mam, mam, mam, mam na tabelę wjazd, wypad
Patrz, patrz, patrz, patrz, patrz potem płać mi jak
Bank, bank, bank, bank masz mi hajs zamiast łez wylać
Ty daj, daj, daj, daj, daj mi jeden strzał killa
Mam, mam, mam, mam na tabelę wjazd, wypad
Patrz, patrz, patrz, patrz, patrz potem płać mi jak
Bank, bank, bank, bank masz mi hajs zamiast łez wylać

Zwrotka 1

Twoje metafory ziomie, tak to one są głębokie
Tylko ciągle narzekają, raz na miesiąc trafią ci * tę
Chyba teraz mają ci * tę, jakoś im dziś nic nie możesz
A ja poniedziałek, wtorek jak chcę to jeszcze włożę
Mój ojciec zbudował dom, cegła po cegle gołymi rękami
Ty jak chcesz zbudować takie flow wyćpaj cegłę i nawiń
Armię buduje mój głos i na tron gołymi słowami
Wspinam się za krokiem krok po willę dla mamy
Nie dotykać rękami, nie robić zdjęć z fleszem
Wbiłem taki level dz ** ko, że przerwać byłoby grzechem
To nie to co twoje życie – byle przetrwać, nie porównuj
Ćpanie, picie weź już przestań chcę przekroczyć ego ku *** u!


Bridge

Moje wersy to ogień, a ty lejesz wodę tylko
Hejterzy są tani jak ryż, gotują się pod przykrywką
Ja was zjadam, zjadam tylko, masa, masa potem hip-hop
Twoje „lalalalala” zakrawa o „ha-ha” idź stąd!

Zwrotka 2

Nie zatrzymać się w rozwoju, bardzo ważne, bardzo trudne
Cóż, że postawiłeś tę gliniankę jak rzeźbisz dalej w gó *** e
Wykopałeś sobie grób? Teraz zbijaj z desek trumnę!
Faktycznie ciężkie to życie, możesz już spokojnie umrzeć
Nie szukam złotego środka, a ty mógłbyś znaleźć złoty strzał
Robię robotę, pukam do kotka i pytam co mi da
La vida loca, wszyscy chcemy złota
Jaka flota? Więcej wydajesz niż zarabiasz na prochach

Refren

Ty daj, daj, daj, daj, daj mi jeden strzał killa
Mam, mam, mam, mam na tabelę wjazd, wypad
Patrz, patrz, patrz, patrz, patrz potem płać mi jak
Bank, bank, bank, bank masz mi hajs zamiast łez wylać
Ty daj, daj, daj, daj, daj mi jeden strzał killa
Mam, mam, mam, mam na tabelę wjazd, wypad
Patrz, patrz, patrz, patrz, patrz potem płać mi jak
Bank, bank, bank, bank masz mi hajs zamiast łez wylać

Zwrotka 3

Nie chcę widzieć twoich ran, ani skaz twoich realiów
Zwijam stąd, do dechy gaz, a za mną siedzi sam pan Bóg
Daj mi jeden strzał, trafię na bank w komnatę skarbów
I nie widzę więcej strat, czasu brak dla sz * at i kłamców
Teraz tylko ja i ja, cnota egoizmu na szańcu
Chciałeś znać jak kapie krew me i łez smak w nieczystym tańcu
W życiu mieszać no to masz, micha psi *, buda mieszańcu
Mam przed sobą nieba bezmiar, chcesz idź w ciemność po omacku
W samotności, izolacji zatruj nos, płuca żołądek
Gdy emocje ciało parzą mocniej niż topór wrzątek
Dowiesz skąd płynie energia, się sam z wnętrza, a nie z książek
Ja tylko narzędziem jestem, wszechświat mówi przeze mnie mądrze

Refren

Ty daj, daj, daj, daj, daj mi jeden strzał killa
Mam, mam, mam, mam na tabelę wjazd, wypad
Patrz, patrz, patrz, patrz, patrz potem płać mi jak
Bank, bank, bank, bank masz mi hajs zamiast łez wylać
Ty daj, daj, daj, daj, daj mi jeden strzał killa
Mam, mam, mam, mam na tabelę wjazd, wypad
Patrz, patrz, patrz, patrz, patrz potem płać mi jak
Bank, bank, bank, bank masz mi hajs zamiast łez wylać

Wac Toja n Matheo – Jeden Strzał download pobierz mp3

genius, spotify, wrzucplik, ile lat, empik, tekstowo, tekst, tidal, instagram, ulub, deezer, play, itunes, mp3, peb, download, soundline, odsłuch, chomikuj, amazon, pobierz, soundcloud, wiek

Wac Toja n Matheo – Jeden Strzał (Habanero) download mp3 tekst

KACPERCZYK – Chwile – tekst, lyrics, download

kacperczyk chwile

Na kanale YouTube SBM Label ukazał się dziś nowy teledysk do utworu braci Kacperczyk „Chwile”. Nowy utwór promuje ich debiutancką płytę „Sztuki piękne”, która ma ujrzeć światło dzienne 14 lutego 2020 roku nakładem oczywiście SBM.

KACPERCZYK – Chwile DOWNLOAD

POBIERZ


Title: Chwile
Artist: KACPERCZYK
Lyrics: Maciej Kacperczyk
Music: Paweł Kacperczyk
Album: Sztuki Piękne
Mix/mastering: ENZU

KACPERCZYK – Chwile lyrics, tekst piosenki, tekstowo, genius

Refren

Wydycham każdy dzień, moje płuca są jak flames (flame)
Powoli zapominam cię jak kolę light i MySpace
Na jakim etapie jestem, Malboro Gold i James Blake
Bezcenne są tylko chwile wcześniej

Zwrotka 1: Kacperczyk

Bezcenne chwile są wcześniej
Ja już chyba za żadną nie tęsknię
Za dziewczyną ziomka – no pewnie
Dziś nie płacimy za wejście
Robi się jasno, ja błądzę
Zgubiłem drogę – no proste
Mam wyczerpaną baterię
Napiszę z domu jak będę


Refren

Wydycham każdy dzień, moje płuca są jak flames (flame)
Powoli zapominam cię jak kolę light i MySpace
Na jakim etapie jestem, Malboro Gold i James Blake (yah, yah)
Bezcenne są tylko chwile wcześniej (wooh)
Wydycham każdy dzień, moje płuca są jak flames (flame)
Powoli zapominam cię jak kolę light i MySpace
Na jakim etapie jestem, Malboro Gold i James Blake (yah, yah)
Bezcenne są tylko chwile wcześniej

Break

Zamiast chłodu budzi mnie oświetlenie miejskie
Męczy sztuczne światło, za naturalnym tęsknię
Po co podział noc i dzień, powietrze takie gęste
Powoli tracę zasięg, mam tylko jedną kreskę

Zwrotka 2: Kacperczyk

Już zapominam skąd jestem
Chłonę jak papieros zlany winem
Pisałem na nim wiersze
Teraz są nieczytelne
Tusz rozlewa na kartce szkice
Które miały wystawiać galerie
Moje chwile bezcenne
Moje sztuki piękne

Refren

Wydycham każdy dzień, moje płuca są jak flames (flame)
Powoli zapominam cię jak kolę light i MySpace
Na jakim etapie jestem, Malboro Gold i James Blake (yah, yah)
Bezcenne są tylko chwile wcześniej (wooh)
Wydycham każdy dzień, moje płuca są jak flames (flame)
Powoli zapominam cię jak kolę light i MySpace
Na jakim etapie jestem, Malboro Gold i James Blake (yah, yah)
Bezcenne są tylko chwile wcześniej

KACPERCZYK – Chwile download pobierz mp3

sbm label, genius, play, itunes, mp3, peb, spotify, wrzucplik, deezer, download, soundline, odsłuch, chomikuj, amazon, ile lat, empik, tekstowo, instagram, ulub, pobierz, tekst, tidal, soundcloud, wiek

KACPERCZYK – Chwile (video) download mp3 tekst

ZEUS – Re-fluksje – tekst, lyrics, download

zeus re-fluksje

Zeus prezentuje „Re-fluksje”, czyli kolejny utwór z nowej płyty „W poszukiwaniu siebie”. ZEUS o kawałku „Re-fluksje” (fragment notki prasowej dotyczącej nadchodzącego albumu):

„Ponad połowa albumu to w moim odczuciu droga w kierunku dna i zagłębianie się w swoje lęki, paranoje i traumy. Im głębiej tym ciemniej i bardziej przerażająco. Dziesiąty utwór, czyli „Re-Fluksje”, to dotarcie do miejsca, gdzie nie można już zejść niżej i musi nastąpić konfrontacja z samym sobą, a właściwie z „prawdziwą i gorzką” wersją siebie. Tylko oswojenie tych prawd może pozwolić na odbicie się od dna i umożliwić drogę ku powierzchni, drogę z powrotem ku światu i ku „światłu”.

ZEUS – Re-fluksje DOWNLOAD

POBIERZ


Tekst, rap, śpiew: Kamil „ZEUS” Rutkowski
Tytuł: Re-fluksje
Muzyka: Damian “Klonowsky” Klonowski
Mix & mastering: Zbigniew „Zbylu” Sarnowski (NADstudio)
Video: Pierwszy Milion
Zdjęcia: Łukasz „Rogini” Robakiewicz
https://www.Fb.com/LukierPromotion

ZEUS – Re-fluksje lyrics, tekst piosenki, tekstowo, genius

Intro: Zeus

Co to jest?
To jest żart albo ćpuńska wizja?
Kręci prank durna telewizja?
Tyle lat iść w kierunku wyjścia
Żeby wrócić znów do punktu wyjścia?
Co tu robią moje stare ciuchy?
Czuję znów jak dotykają skóry
Chociaż sam je wyrzucałem
I uwierzyć mi jest łatwiej, że w kaftanie jestem tam gdzie czuby
Czyli stało się? Sfiksowałem, wreszcie mają mnie?
Po co było tak za prawdą leźć? Próbowałem tylko znaleźć sens
I wylałem tu Niagarę łez
Przemierzając tu otchłanie niezbadanych miejsc
Idąc śladem mojej jaźni gdzieś
Gdzie odnajdę wreszcie tej wewnętrznej walki kres
Lecz chcę to już wreszcie mieć z głowy, choć nie odejdę spełniony
Już mi jest obojętnie kim jestem, wiem, że jestem zmęczony
Móc zamknąć oczy, nawet na ziemię, więcej już nie mogę zrobić
Te odpowiedzi, co były mi tlenem, wyssały tlen mi z przepony


Bridge

Tysiące tych dni i nocy
Na to jak miotasz się wściekle patrzyłem z tej drugiej strony
Faktycznie długo tu szedłeś
Bo wszędzie gdzie dało się zboczyć
Więc nie spotkaliśmy się wcześniej
Ale nareszcie wyglądasz, że jesteś gotowy

Zwrotka: Zeus

To zaboli cię jak do tej pory nic, więc się szykuj na bombę
Znaleźć prawdę o sobie
Znaczy wykopać cały syf i rzucić sobie go w mordę
Chyba nie liczyłeś tu na order?
Taki bagaż już ciągniesz, każdą fobię i kompleks
W tym ci nikt nie pomaga, co gorsza robisz to
Bo najwidoczniej do tej pory miałeś za wygodnie
Ojej, znów cię smuci pod numerem koment, chłopie dorośnij!
Czy to szczere czy po złości?
Kogo to obchodzi?
Po co wchodzisz tam szukać miłości?
Fanów tyle zbija piątki
Ale cały czas każdemu chcesz coś udowodnić
Po co ci te propsy?
Za małolata za mało tata cię pochwalił za te parę dobrych stopni?
Jakiś ty żałosny, może rozpłacz się
Zrób cokolwiek, ale zrób coś z tym
Anonimowy typ, co za swoje smutne życie się wyżywa
To dla ciebie prawie Elohim
Kiedy skumasz, że nie jesteś tu nikomu nic winien?
Nie licząc paru osób, które na tej swojej długiej, trudnej, wyboistej drodze przegapiłeś
A przegapiłeś je, przegapiłeś je!
Zasłuchany w tę muzykę bliskich miałeś gdzieś
Sam to wszystko osiągałeś, nie? Nie!
Z tyłu zawsze stał support i harował tu dla ciebie na akord
Żeby spełnić to marzenie parę osób siebie osunęło się w cień
Taki z ciebie gladiator
„Zawsze tu dawałem maksimum”, o proszę jaki Russell Maximus
Nawet nie zaczynaj tych gadek, bo masz tę pasję
A zacznie wyglądać zaraz jak przymus
„Mnie to prawie zabiło”, pff, dałeś nabrać się lisom
A jak by to było gdybyś poczytał te umowy
Nie od razu podpisał?
Kto by o to pytał prawnika? Nie ty
Więc powiedz czy tej reszty CV nie spisałeś sobie sam?
Albo weźmiesz to chłopie i wypłyniesz na powierzchnię
Albo już się przyzwyczajaj do dna
Do dna, świat byś miał gdybyś zechciał
Przyjąć ten wad ciężar i przestał się topić w refleksjach
Przestał się topić w refleksjach x8

ZEUS – Re-fluksje download pobierz mp3

pierwszymilionlodz, pierwszy milion, genius, play, itunes, mp3, peb, spotify, wrzucplik, deezer, download, soundline, odsłuch, chomikuj, amazon, ile lat, empik, tekstowo, instagram, ulub, pobierz, tekst, tidal, soundcloud, wiek

ZEUS – Re-fluksje (prod. Klonowsky) download mp3 tekst

Nizioł – Wpływ – tekst, lyrics, download

nizioł wpływ

Nizioł prezentuje „Wpływ”, czyli kolejny utwór z nowej płyty „Owoc Żywota”.

Nizioł – Wpływ DOWNLOAD

POBIERZ


Nizioł – Wpływ lyrics, tekst piosenki, tekstowo, genius

Zwrotka 1

Miał lat naście jak wyjechał, teraz trójka z przodu
Nie miał lekko, a dał radę, przyuczony do zawodu
Na głębokie wody po roku nurkował
Stąpał po cienkim lodzie, wiedział jak się ma zachować
Cel uświęca środki, trumna nie ma kieszeń
Biorę szacunek za zwrotki i efekt na marginesie
Biegam jak szalony, utwierdzam w praktyce
Pozostaje świadomy, jaka ścieżka, takie życie
Patrzy prosto w oczy, widocznie ma powód
Bądź spokojny, nic nie wyjdzie poza obwód
Wymuszone decyzje są naprawdę nic niewarte
Nie chce, nie zrozumie, chyba że ma charakter
Co przysłania widok, co sprawia, że masz dosyć
Alko, nosy, sztosy, kosy, element zazdrosnych
Masz i pomyśl, a czy weźmiesz i pomyślisz?
Miej wpływ na to, co się ciebie dotyczy

Refren x2

Codzienność to walka o wpływy
Na różnorakim froncie nieraz sięga apogeum
Ludzka bezczelność nieraz sięga granic
Ty miej wpływ na to, by się nie poplamić


Zwrotka 2

Swego życia kreator, na łajbie kapitan
Wierzę w moje słowa, na coś mogą wam się przydać
Dla mnie to jak mantra, jak krystaliczna prawda
Mimo tych lamusów, robić swoje, nie przestawać
To siada jak Nizioł do majka
Wiem z kim się trzymać a z kim się nie zadawać
Wyczuwam, to proste, to widać gołym okiem
Życie potrafi dać w mordę jak w kalejdoskopie
Nie rozumiem, może jestem nie na czasie
Robię to, co umiem, siłę rokuję w przekazie
Tymczasem borem lasem, fascynują się szajsem
Ryjesz banie klaunie, trzeba mieć wyobraźnię
Dzieciak bierze do siebie, ślepo idzie w błoto
Jeden z drugim idiotą, pokazuje co on i on to
Co za czasy, gdzie podziały się te rapy
Na szczęście mamy wpływ na to od jakiejś dekady

Refren

Codzienność to walka o wpływy
Na różnorakim froncie nieraz sięga apogeum
Ludzka bezczelność nieraz sięga granic
Ty miej wpływ na to, by się nie poplamić

Zwrotka 3

Co z tobą, jesteś głową rodziny
Zachowuj się jak ojciec, a nie jak wredny
A ty młoda mamo pomyśl co naprawdę warto
Czy się wiecznie szarpać, czy się dogadać, paniatno
Dziecko niczemu winne, chłonie niepotrzebnie
Obydwoje miejcie wpływ w jego rozwój, w jego serce
Nie szukajcie na siłę problemów gdzie ich nie ma
Razem tworzycie rodzinę, Bóg wam zesłał co potrzeba
Zabierz mu tableta, poczytajcie książkę
Bogaty zasób słów będzie miał, kiedy dorośnie
Wiem po sobie, dzięki temu się wysłowię
Coś pięknego, gdy dziecko chłonie co dobre
Pomyśl mądrze, jaki ojciec, taki syn
Weź postaw mu wzorzec, by w przyszłości został kimś
Nie pogubi się po drodze, gdy go będziesz prowadził
Miej wpływ, o to słowo na dziś

Refren

Codzienność to walka o wpływy
Na różnorakim froncie nieraz sięga apogeum
Ludzka bezczelność nieraz sięga granic
Ty miej wpływ na to, by się nie poplamić

Nizioł – Wpływ download pobierz mp3

banita records, peb, spotify, genius, empik, tekstowo, instagram, ulub, pobierz, tekst, tidal, soundcloud, play, itunes, mp3, wrzucplik, deezer, download, soundline, odsłuch, chomikuj, amazon, ile lat, wiek

Nizioł – Wpływ download mp3 tekst

Filipek x PSR ft. Wojtek Kiełbasa – Werter nie żyje – tekst, lyrics, download

filipek werter nie żyje

Filipek i PSR prezentują kolejny klip promujący ich najnowsyz album „Bipolar”. Teledysk powstał do utworu „Werter nie żyje” na którym gościnnie usłyszymy Wojtek Kiełbasa. Za muzykę odpowiedzialny jest oczywiście nie kto inny jak PSR. Teledysk natomiast został stworzony przez Distort Media.

Filipek x PSR ft. Wojtek Kiełbasa – Werter nie żyje DOWNLOAD

POBIERZ


Title: Werter nie żyje
Artist: Filipek x PSR
Featuring: Wojtek Kiełbasa

Producer: PSR
Lyrics: Filipek
Mix/mastering: Enzu
Album: Bipolar
Video: Distort Media
Label: QueQuality

Filipek x PSR ft. Wojtek Kiełbasa – Werter nie żyje lyrics, tekst piosenki, tekstowo, genius

Zwrotka 1: Filipek]

Są ludzie, z których się już wyleczyłem
Sława, która trwała chwilę
Moje teksty zawsze miały siłę
Ale Werter już nie żyje
Chociaż nie oddaję głosu
Wybory kojarzą mi się ze zranieniem paru osób
Mam z koncertów trochę money
Choć to ciągle jest za mało, by se kupić luz na bani
Zagubione dzieci we mgle
Lajki w po *** nym świecie wyleczą złamane serce
Gimby nie czują empatii, rośnie armia frustratów
Z wyładowanym iPhonem nagle nie masz już przyjaciół, co?
Rap był moim pamiętnikiem
Pisałem kawałki o tym, że w domu nie halo z kwitem
Młody Daniel Sempere, tylko to nie Barcelona
Ale Milicz, gdzie od gnoja perspektywa jest zwężona

Refren: Wojtek Kiełbasa

Dziś się już nie liczą skille
Ale ja mam w sobie siłę, kiedy odwiedzam kabinę
Nim mi zdmuchną parafinę, nim wypiszę wszystkie teksty
Chcę wejść z muzą na wyżynę
Szedłem tutaj każdą milę
Każdy pie *** ony schodek, na którym się wywróciłem
Byłem poetą przez chwilę
Zwłaszcza wtedy, kiedy piłem
Ale Werter już nie żyje


Zwrotka 2: Filipek

Byłaś dla mnie, mała, muzą
Jak w Marinie Maria Puzo
I związałaś się z artystą
Wiem, jak dziwnie możesz czuć się, gdy wywlekam tę intymność
To nie Romeo i Julia
Raczej kłótnie o bałagan i ta zazdrość, która wku ** ia
Może cztery razy w życiu kupiłem Ci jakieś kwiaty
Jak odłożyłem z wypłaty
U mnie wszystko jest prawdziwe
Choć to ciągle nie jest etap wolny od różnych używek
Ta zabawa jest przefajna, ale jeśli potrwa chwilę
Nie chcę skończyć jak Mac Miller
Przez te pie *** lone rapy w domu nie byłem na święta
Źle ogarnąłem kalendarz
Powinienem to przemyśleć, znienacka przychodzi koniec
Przepraszam Cię za to babciu, czekaj już po drugiej stronie

Refren: Wojtek Kiełbasa

Dziś się już nie liczą skille
Ale ja mam w sobie siłę, kiedy odwiedzam kabinę
Nim mi zdmuchną parafinę, nim wypiszę wszystkie teksty
Chcę wejść z muzą na wyżynę
Szedłem tutaj każdą milę
Każdy pie *** ony schodek, na którym się wywróciłem
Byłem poetą przez chwilę
Zwłaszcza wtedy, kiedy piłem
Ale Werter już nie żyje

Filipek x PSR ft. Wojtek Kiełbasa – Werter nie żyje download pobierz mp3

QueQuality, tekstowo, instagram, play, itunes, mp3, wrzucplik, deezer, download, soundline, odsłuch, chomikuj, ulub, pobierz, tekst, tidal, soundcloud, peb, spotify, genius, empik, amazon, ile lat, wiek

Filipek x PSR ft. Wojtek Kiełbasa – Werter nie żyje download mp3 tekst