Quebonafide – JESIEŃ – tekst, lyrics, download

quebonafide jesień

Quebonafide nie zwalnia tempa i wypuszcza kolejny utwór pod tytułem JESIEŃ. Co bardzo ciekawe na nowym kawałku Que usłyszymy gościnnie Natalię Szroeder. Jest to równocześnie pierwszy wspólny ich numer. Jak się dowiadujemy utwór JESIEŃ ma promować album ROMANTIC PSYCHO, który jak jakiś czas temu zapowiadał raper będzie czymś innym niż to co stworzył do tej pory. Kilka dni temu Quebonafide opublikował na Spotify kawałek o tym samym tytule co zapowiadane płyta, który szturmem zdobył ogromną popularność.

Quebonafide – JESIEŃ DOWNLOAD

POBIERZ


„Gdyby nastrój zależał od forsy, nie czułbym się źle, a czuję się źle””

Quebonafide – JESIEŃ lyrics, tekst piosenki, tekstowo, genius

Refren: Natalia Szroeder

Kiedy nie wieje to nie wiem co robi wiatr
Kiedy cię nie ma, wiem jaki się robi świat
Już nawet Joji na słuchawkach brzmi jak żart
Siedzę i kręcę w tym slow motion własny płacz
Dziś spadnie deszcz, a później pewnie znowu łzy
Jestem wędrowcem, który biegnie w morzu mgły
Na zewnątrz dobrze, a wszystko w środku drży
Zniknęło słońce i świat nie jest w końcu zły

Zwrotka 1: Quebonafide

Bo jest najgorszy, więc musimy się trzymać za rączki
Ludzie wokół są smutni jak w Rosji
Nie widzę Warszawy i nie chodzę sam do lekarzy, nie jestem dorosły
Może jakoś to przejdzie do wiosny
Czytam wasze po *** ane posty
Tyle toksyn w sobie macie chłopcy
To gorsze niż ta czarna kawa i tosty
Szczeniaku, życie to nie jest Wall Street
Wydałem ten twój łańcuch na książki
Gdyby nastrój zależał od forsy nie czułbym się źle, ale czuję się źle
Także je *** pieniążki, nawet cukier potrafi być gorzki
Je ** wasze prezenty i wstążki, pewnie bym zdechł gdybym łykał te krążki


Refren: Natalia Szroeder

Dziś spadnie deszcz, a później pewnie znowu łzy
Jestem wędrowcem, który biegnie w morzu mgły
Na zewnątrz dobrze, a wszystko w środku drży
Zniknęło słońce i świat nie jest w końcu zły

Zwrotka 2: Quebonafide

Bo jest najgorszy, ból jest przy głowie tak jak odrosty
Obrosłem za bardzo, wypadł mi włos pokryty białą farbą
Mój ojciec tylko ojca grał jak Brando
Myślałem, że dawno za mną to szambo, ale chyba nie, chyba jest źle
Szczęśliwe rodziny ryją mi łeb, patrzę głodny na malowany chleb
Na przemian wraca tęsknota i gniew, tylko jej oczy działają jak lek
Biorę dawki podwójne, mogę łykać je tak jak komunie
Nawet nie pytaj teraz co u mnie
Ja nic nie rozumiem w butach na koturnie
Nadchodzi smutek, żebym lepiej słyszał
Nie wiem o czym mam rapować i pisać
Linie są proste tak jak linie życia
Zazwyczaj kiedy się przedawkuje szpital

Refren: Natalia Szroeder

Dziś spadnie deszcz, a później pewnie znowu łzy
Jestem wędrowcem, który biegnie w morzu mgły
Na zewnątrz dobrze, a wszystko w środku drży
Zniknęło słońce i świat nie jest w końcu zły

Quebonafide – JESIEŃ download pobierz mp3

soundcloud, download, soundline, odsłuch, tekst, deezer, spotify, tidal, play, instagram, ulub, wrzucplik, ile lat, itunes, genius, empik, peb, amazon, pobierz, chomikuj, wiek, tekstowo, mp3

Quebonafide – JESIEŃ download mp3 tekst

donGURALesko – ARCHIPELAG WYSP SZCZĘŚLIWYCH – tekst, lyrics, download

donguralesko archipelag wysp szczęśliwych

donGURALesko prezentuje klip do utworu ARCHIPELAG WYSP SZCZĘŚLIWYCH. Teledysk promuje ostatnią wydaną płytę donGURALesko pod tytułem Latające Ryby z 2019 roku. Muzykę do utworu ARCHIPELAG WYSP SZCZĘŚLIWYCH stworzył Dolun, czyli Patryk Dolatta. Za video mash-up odpowiedzialny jest Filip Wendland.

donGURALesko – ARCHIPELAG WYSP SZCZĘŚLIWYCH DOWNLOAD

POBIERZ


Autor tekstu: Piotr „donGURALesko” Górny
Autorzy muzyki: Patryk „Dolun” Dolatta
Mash-up video: Filip Wendland

donGURALesko – ARCHIPELAG WYSP SZCZĘŚLIWYCH lyrics, tekst piosenki, tekstowo, genius

Zwrotka 1

Ta wielka fala wyrzuciła nas na brzeg
Wstaje nowy dzień, nowy świat, nowy wiek
Świt to zawsze jest cudowny lek. Życia obietnica
Nowa wielka wschodu tajemnica
A przed nami wyspa niezbadana
Okiem ludzkim nieoglądana – Ziemia Obiecana
Wypatrywana z bocianiego gniazda
Przepowiadana w znakach, w starych pismach, no i w gwiazdach
Na niej żywic altruizm, zapach marakui
A może jad tarantuli, szał Kaliguli
A potem brudnych las ulic, fałsz talii króli
Zwiastuje świat ruin jak Rapa Nui
Za nami Scylla, Charybda, Itaka i Troja
Przed nami utopia albo Utoya
Paranoja, nasza, wasza, moja
Z wszystkim co dobre i złe mnie kojarz

Refren

Na niebie smok. Niech mija rok, wiruje dysk
Niech ludzkość robi skok. Niech giełda goni zysk
Na horyzoncie mrok. Niech sobie los leci na pysk
Znalazłem archipelag szczęśliwych wysp
Na niebie smok. Niech mija rok, wiruje dysk
Niech ludzkość robi skok. Niech giełda goni zysk
Na horyzoncie mrok. Niech sobie los leci na pysk
Znalazłem archipelag szczęśliwych wysp


Zwrotka 2

Świat to przepływ. Na policzku oddech ciepły twój
Chmury uciekły, gdzieś odpłynął wściekły rój
Jest cicho. Skończył się zaciekły bój
Zamilkły usta, które tyle wyrzekły słów
Przeminął tępy ból. Kajdany pękły w pół
I tego chciałaś. Poranki nas urzekły znów
I nastał znów upragniony piękny wschód
Sztorm spłukał brud. Ziścił się wielki cud
Zamilcz teraz
Znaleźliśmy ten archipelag
Na nim ty i ja i nasz życia amfiteatr
Wyśniona, odnaleziona Wyspa Robinsona
Od początku byłaś przeznaczona mi. Teraz śpij
Żeglują cienie, tańczą słońca plamy
Ta chwila, ten oddech, to wszystko co mamy
To czego pragniemy, to o czym śnimy
O czym marzymy, gdy przez zimny kosmos lecimy

Refren

Na niebie smok. Niech mija rok, wiruje dysk
Niech ludzkość robi skok. Niech giełda goni zysk
Na horyzoncie mrok. Niech sobie los leci na pysk
Znalazłem archipelag szczęśliwych wysp
Na niebie smok. Niech mija rok, wiruje dysk
Niech ludzkość robi skok. Niech giełda goni zysk
Na horyzoncie mrok. Niech sobie los leci na pysk
Znalazłem archipelag szczęśliwych wysp

Outro

O przeklęty bądź zegarze w którym czas nie może być cofniony
Za nami morze rozszalałe, a przed nami skalisty brzeg stromy
Nasze okręty pochłonęła toń. Nasze tratwy strzaskane o skały
To nieważne jest. Wszystko nieważne jest. Bo przed nami jasny dzień cały
O przeklęty bądź zegarze w którym czas nie może być cofniony
Za nami morze rozszalałe, a przed nami skalisty brzeg stromy
Nasze okręty pochłonęła toń. Nasze tratwy strzaskane o skały
To nieważne jest. Wszystko nieważne jest. Bo przed nami jasny dzień cały

donGURALesko – ARCHIPELAG WYSP SZCZĘŚLIWYCH download pobierz mp3

tekst, download, soundline, odsłuch, chomikuj, empik, peb, amazon, pobierz, soundcloud, tidal, play, itunes, genius, instagram, ulub, deezer, spotify, wrzucplik, ile lat, wiek, tekstowo, mp3

donGURALesko – ARCHIPELAG WYSP SZCZĘŚLIWYCH (prod. Dolun) MASH-UP By @filipwendland | LATAJĄCE download mp3 tekst

Quebonafide – ROMANTICPSYCHO – tekst, lyrics, download

quebonafide romanticpsycho

Quebonafide powracaj po niemal dwóch latach nieobecności z utworem ROMANTICPSYCHO! Kawałek rozpoczyna się inscenizowaną rozmową Quebo z lekarzem. Na bicie stworzonym przez MR Krime Kuba opowiada co działo się u niego od 2018 roku. Mówi między innymi o ogromnych pieniądzach zarobionych na płycie z Taco oraz o swojej miłości. Nie wiadomo jeszcze, czy kawałek promuje jakąkolwiek płytę, czy być może jest po prostu luźnym numerem. Muzykę do utworu ROMANTIC PSYCHO stworzył MR Krime.

Quebonafide – ROMANTICPSYCHO DOWNLOAD

POBIERZ


Tekst: Quebonafide
Tytuł: ROMANTICPSYCHO
Music production: MR Krime

Quebonafide – ROMANTICPSYCHO lyrics, tekst piosenki, tekstowo, genius

Intro: Quebonafide & Taco Hemingway

– O, kogo widzę?
– Dzień dobry
– Dobrze, że Pan wreszcie dotarł
– Jakoś długo tu trafić nie mogłem, tu do Pana
– Może opowie mi Pan, co się u Pana działo ostatnio
– Mhm, tylko, chyba trudno mi tak będzie na sucho, bez bitu
– To może puszczę instrumental, a Pan mi opowie, co Panu leży na sercu, dobra?
– Okej
– W takim stylu może być?
– Tak
– Okej, zacznijmy od 2018 roku, co tam się wydarzyło?


Zwrotka 1: Quebonafide

Skończyłem trasę Eko, chciałem tylko wieczny detoks
Śmierdzieliśmy groszem, wszędzie ten przeklęty fetor
Każdy machał łapą w górze jak maneki-neko
I poczułem szczęście wreszcie, to jak leczy mnie to, Miód i Mleko
Z moim przyjacielem za fuzję
Po której mamy grubsze portfele, no i żaluzje
Teksty odłożyłem na później, miałem kontuzję
A serca łamałem tak, że mógłbym z nich układać puzzle
Aż nie zakochałem się w dziewczynie z popu
Była płomieniem, a ja beczką prochu
Widziałem gwiazdy bez teleskopu
Ale rady na tej autostradzie miały znaki stopu
Byłem gotów, żeby zmyła ze mnie smutek
Choć pochodziła z branży, w której każdy rzeźbi tępym dłutem
W której, żeby sprzedać płytę, trzeba sprzedać du **
A jeśli masz farcik, to wystarczy ci pokazać sutek
Ja z branży, która umie wszystko łatwo je ***
Sprzedałem więcej płyt niż Sheeran nie potrafiąc śpiewać
Wow, chodzę po niebie jak ten młody Jedi
Mamy całą scenę w ledach, świeci jak je ** ne Vegas
Skończyli mnie kochać, jak skończyłem ostatni nielegal
Czuję się jak Ronald Reagan, sława jest jak słony cheddar

Bridge: Quebonafide & Taco Hemingway

– Huh, w sumie tak.. tak to w sumie wyglądało, huh..
– Oho, no ale może trzymajmy się jednego tematu, może coś o związku swoim Pan opowie, bo widzę, że Pana pochłonął
– Totalnie
– Jak się Pan z tym czuje, jak to było, jakie to uczucie się zakochać?

Zwrotka 2: Quebonafide & Taco Hemingway

To było jak pigułka Somy
Moja mama mówiła: jesteś rozbisurmaniony
I nawet małe rzeczy z nią wyglądały jak cuda
Moja niania mówiła… Ty nie miałeś niani, Kuba
No tak, nie wiem wiele o opiece
Ale znam miejsca, do których będziemy długo lecieć
Ten jej słodki uśmieszek, tak jak dulce de leche
Ej, nie chcę nigdy budzić się w tym rutynowym świecie
Gdzie kurier przywozi dietę, kumpel przynosi becel
Łzy kapią na mój sweter, muszę wrócić z bukietem, a co?
Jeżeli większą uciechę niż to, co mówię, sprawia im to, jak się uczeszę

Bridge: Quebonafide & Taco Hemingway

-Ale znowu wraca Pan do mówienia o sobie
-Przepraszam
-A może pogadajmy o niej, tak? Wróćmy do wybranki

Zwrotka 3: Quebonafide

Jej dłonie są takie ciepłe
Spalam się, jakbym trenował przed piekłem
Tak, coś sobie w końcu przyrzekłem
Nie mogę odejść, jest za dużo rzeczy, które są piękne

Bridge: Quebonafide & Taco Hemingway

-Aha, czyli nie jest z Panem tak najgorzej krótko mówiąc
-No nie wiem
-To w takim razie ja może Panu…
-Nie, nie, nie…

Zwrotka 4: Quebonafide

Jestem w desperacji
Jakbym w sobotni deszczowy wieczór łapał taxi
Pizza i łyk Metaxy
Daj mi lekarstwa za cztery baksy, za cztery baksy

Outro: Taco Hemingway

-Nie, nie, nie, nie, ja przepiszę Panu jakieś benzo wobec tego, ale niestety wydaje mi się, że widzę u Pana początki syndromu romantic psycho

Quebonafide – ROMANTICPSYCHO download pobierz mp3

soundcloud, download, soundline, odsłuch, tekst, deezer, spotify, tidal, play, instagram, ulub, wrzucplik, ile lat, itunes, genius, empik, peb, amazon, pobierz, chomikuj, wiek, tekstowo, mp3

Quebonafide – ROMANTICPSYCHO download mp3 tekst

Kafar Dixon37 ft. Kacper HTA, Kabe – Obłoki z betonu – tekst, lyrics, download

Kafar Dixon37 ft. Kacper HTA, Kabe - Obłoki z betonu

Kafar Dixon37 prezentuje klip do utworu Obłoki z betonu. Na kawałku usłyszymy gościnnie takich raperów jak Kacper HTA i Kabe. Teledysk promuje płytę Kafar Dixon37a pod tytułem „PANACEUM 3: CZARNO NA BIAŁYM”. Muzykę do utworu Obłoki z betonu stworzył Litt Willson.

Mocna, hardcorowa ulica w najlepszym wydaniu – zapraszamy na premierę czwartego klipu promującego nadchodzący album Kafara Dix37 „PANACEUM 3: CZARNO NA BIAŁYM”. W utworze „Obłoki z betonu” gościnnie udzielili się Kacper HTA oraz autor wydanego niedawno albumu „Albinos EP” – Kabe. Oglądajcie, komentujcie i zostawcie łapę w górę!

Kafar Dixon37 – Obłoki z betonu DOWNLOAD

POBIERZ


Title: Obłoki z betonu ;
Artist: Kafar Dixon37, Kacper HTA, Kabe ;
Producer: Litt Willson ;
Mix i master: „Klimson” Klim – B1 studio ;
Album: Panaceum 3: Czarno na białym ;
Lyrics: Kafar Dixon37, Kacper HTA, Kabe ;
Video: M.L. Filmz ;
Label: Step Records ;

Kafar Dixon37 – Obłoki z betonu feat. Kacper HTA, Kabe lyrics, tekst piosenki, tekstowo, genius

Zwrotka 1: Kacper HTA

Co łączy osiedla na tych betonowych obłokach?
Na klatce się sypie ni brokat
Szczury się kręcą po blokach
Dzieciaki zaliczaj knock-out, potem zostaje adwokat
Każdy gów ** arz z moich lat chciał być jak Steven Segal
Łamać ręce wszystkim wrogom, a zapasem noż
Jak wchodzę w coś to nigdy fifty
Stówa z serca dla mych bliskich
Tupac dla nam wiele pasji
Rap, nie dragi, świat , o dzi ***
Że mam geny patusa od zawsze, wcale nie znaczy że patusem jestem
Ale się nigdy nie wstydzę jak pytasz
Dobrze na mapie pokaże ci miejsce
Brudne jest życie ulicy, nigdy nie będzie inaczej
Chociaż bym chętnie to zmienił, ale niestety nie jestem malarzem
Nie zdjęcia, a droga do marzeń, czas tracić jak kołek przy barze
Ja wole mieć sowią prywatę dla siebie, by … uciekam na plażę


Refren x2:

Każdy sobie radzi, póki go nie zdradzi
ZPóki nie omami, za kraty nie wsadzi
Dragi x3
Dziury od nich w bani
Zakręcili kranik z hasjem
Zero równowagi

Zwrotka 2: Kafar Dixon37

Patrzę na te kur ** co kochają ziomów z bloku
Szkoda ze są tylko do pierwszego wyroku
Potem hokus pokus, abra czary mary
I innym do psiapsiuły mówi ze jej stary
Tak, euro, złotówki, dolary, ma się ku *** kręcić
Money x3
Tu nie tylko diabeł ubiera sie do Prady
Żony kur ** ny, mil fy małolaty
Tinder jest jak wybieg, Insta jak odloty
Znowu telefony, wpadnie trochę floty
Każda to modelka (co?), każda influenserka
A za koło na waciki kręte
Rękę myje ręka, zatacza sie koło
Na sen idą grube grochy, nie pomaga zioło
Wstaje o 15, nie pogardzi prochem
Na dobre kobiety jeszcze dzi ** a kreci nosem

Refren x2:

Każdy sobie radzi, póki go nie zdradzi
ZPóki nie omami, za kraty nie wsadzi
Dragi x3
Dziury od nich w bani
Zakręcili kranik z hasjem
Zero równowagi

Zwrotka 3: Kabe

Teksty wypełnione nienawiścią, studio – wypełnione marzeniami
Wolę wokół mieć samych wrogów, niż fałszywych ziomali
Mordo, inny widok jest z bloku, inny jest za kratami
Na ulicy miliony pokus głośno krzyczy : zwolnić mi ziomali
Tutaj, mordo, niema boga, każdy chce tej chwały
Kur ** w drogich samochodach ssali za nie pa **
Kogoś chcą wsadzić do więzienia, bo chciał pomóc mamie
Ona pracuje ciężko, a nie starcza nawet na mieszkanie
(wersy w języku francuskim)
Nie miałem nic, dlatego chcę mieć wszystko
Wiec w chu ** mam czy robię hip-hop
Widziałem ulice prawdziwą, nie chce tam iść
A oni tam idą

Refren x2:

Każdy sobie radzi, póki go nie zdradzi
ZPóki nie omami, za kraty nie wsadzi
Dragi /3x
Dziury od nich w bani
Zakręcili kranik z hasjem
Zero równowagi

Kafar Dixon37 ft. Kacper HTA, Kabe – Obłoki z betonu download pobierz mp3

download, soundline, odsłuch, tekst, tidal, play, itunes, genius, instagram, ulub, deezer, spotify, wrzucplik, ile lat, empik, peb, amazon, pobierz, soundcloud, chomikuj, wiek, tekstowo, mp3

Kafar Dixon37 ft. Kacper HTA, Kabe – Obłoki z betonu download mp3 tekst

Sokół – Zorro – tekst, lyrics, download

sokół zorro

Sokół prezentuje swój nowy solowy kawałek Zorro. Za produkcję muzyczną do utworu Zorro odpowiedzialny jest Magiera.

Sokół – Zorro DOWNLOAD

POBIERZ


Title: Zorro
Artist: Sokół
Album: TBA
Lyrics: Sokół
Producer: Magiera
Mix/Mastering: Rafał Smoleń
File: Audio
Executive Producer: Rafał Grobel
Graphic design & Animation: Wojtek Koss i Jurek Gruchot / Full Metal Jacket

Sokół – Zorro lyrics, tekst piosenki, tekstowo, genius


Zwrotka 1: Sokół

Na balu przebierańców byłem Zorro
Z królewną w wolnym tańcu depczę pelerynę; horror
Tam zaliczyłem tę pierwszą zadymę szkolną
Wpadł na nas tyłem i oblał dziewczynę colą
Do czwartej zdałem, a on powtarzał piątą
Nie usłyszałem Pardon, spłoszył tańczącą
Z pękniętym sercem wracałem do domu wolno
Ze złamaną szpadą i przytartą mordą

Refren

Lepszy klub, większy hype
Grubszy hajs, jest lepiej niż dobrze
Ale znów, właśnie nam
Pijany cham nadepnie na pantofle
Lepszy klub, większy hype
Grubszy hajs, jest lepiej niż dobrze
Ale znów, właśnie nam
Pijany cham nadepnie na pantofle

Zwrotka 2

Zero zero z Walią, zero zero rok
My w zerówkach pomagają tu manierom nie na wzrok
Po awanturach mamy zakaz, nie wpuszczają, stop
W koszulach maskarada, sztuczny tłok i skok przez płot
W środku już w domu, makaron już nawijam komuś
Do kuzynki koleżanki szwagra siostry Darka ziomuś się spruł
Reprymenda z szybkich strzałów i tańczę jak student
Pożyczam ruchy od kasztanów i się zlewam z tłumem
Zawijam tę kuzynkę w lożę, a melanż trwa
Czyimś popiła drinkiem krążek, a on też tam miał
Rozmyty wzrok stu oceanów, chodzi telemarkiem
Ciągnie mnie stąd już na Muranów, to dziś nierealne
Zero przypału w klubie, nikt z obsługi się nie pruje
I wtedy gamoń szlugiem mi w koszuli robi dziurę

Refren

Lepszy klub, większy hype
Grubszy hajs, jest lepiej niż dobrze
Ale znów, właśnie nam
Pijany cham nadepnie na pantofle
Lepszy klub, większy hype
Grubszy hajs, jest lepiej niż dobrze
Ale znów, właśnie nam
Pijany cham nadepnie na pantofle

Sokół – Zorro download pobierz mp3

spotify, wrzucplik, tekst, tidal, soundline, odsłuch, chomikuj, wiek, tekstowo, play, itunes , pobierz, soundcloud, download, mp3, genius, instagram, ulub, deezer, ile lat, empik, peb, amazon

Sokół – Zorro download mp3 tekst

TYMEK – 94′ FIT. KIZO, SZPAKU – tekst, lyrics, download

TYMEK - 94' FIT. KIZO, SZPAKU

TYMEK prezentuje swój najnowszy kawałek 94′ Na utworze usłyszymy gościnnie takie ksywki jak KIZO, czy SZPAKU. Numer promuje płytę Tymka pod tytułem „FIT”. Muzykę do utworu 94′ stworzył MICHAŁ GRACZYK & 2K.

TYMEK – 94′ DOWNLOAD

POBIERZ


Tytuł: 94′
Tekst: Tymek, Kizo, Szpaku
Produkcja: Michał Graczyk,2K
Mix/Mastering: Enzu
Visual: moher.

TYMEK – 94′ FIT. KIZO, SZPAKU lyrics, tekst piosenki, tekstowo, genius

Intro: Tymek

Szczylu, 94’ rocznik, mam swoje pieniążki, mam swoje błyskotki
Yeah

Refren: Tymek

Szczylu, 94’ rocznik, mam swoje pieniążki, mam swoje błyskotki
Niosłem to na barkach tu chociaż nie miałem forsy
Mama sprzątała te chaty za te parę drobnych
Ale miałem co jeść, dzisiaj dziękuję pięknie
Jedziemy na wakacje, jemy se na mieście
Zarabiam tą pensję twoją jednym wersem
Nie dowierzałeś, yeah, ey ,ey


Zwrotka 1: Tymek

Mam prze *** ane faski we łbie, nie każdy to kuma
Nie każdy wyciąga tą głowę z du ** by coś skumać
Jestem po *** nym typem, który mówi ci jak fruwać
To wszystko ta sama historia jak kolejna nuta
Widziałem jak rzucali mi jak w oczy
Potem liczyli, zmieniali zdania, hajs zaskoczył
Nie miałem planów, wielkie ambicje pisały prozy
Jestem indywidualnym typem co se marzy trochę
Ty pytasz się mnie jak się tu znalazłem
Długi marsz w wielką wyobraźnię
Ty pytasz się mnie jak się tu znalazłem
Długi marsz i bagaż doświadczeń
Widziałem jak rzucali mi jak w oczy
Potem liczyli, zmieniali zdania, aż hajs zaskoczył
Nie miałem planów, wielkie ambicje pisały prozy
Jestem indywidualnym typem co se marzy trochę

Refren: Tymek

Szczylu, 94’ rocznik, mam swoje pieniążki, mam swoje błyskotki
Niosłem to na barkach tu chociaż nie miałem forsy
Mama sprzątała te chaty za te parę drobnych
Ale miałem co jeść, dzisiaj dziękuję pięknie
Jedziemy na wakacje, jemy se na mieście
Dzisiaj zarabiam pensję tą twoją jednym wersem
Nie dowierzałeś, yeah, ey ,ey

Zwrotka 2: Kizo

Jakiś czas temu jeszcze tylko chłopak głupi
Teraz dalej młody chłopak, ale mądry bardziej
I już wiem, ze jednak nie da się wszystkiego kupić
Czasem mogę się smucić, ale
Jak nie masz nic na starcie, nie ma homara w karcie
Jak nikt Ci nie pokaże palcem w końcu sam coś znajdziesz
Tutaj mówili na to żarcie
Tu lepiej nic nie gadać tylko skupić się na hajsie
Za całe życie w gardzie, leże na kanapie lub w jacuzzi albo wannie
Albo leże na pannie gdy czułem jestem nisko się złożyło
Że w Ferrari, ale nigdy więcej na dnie, ten kto już nie spadnie
Wiec to życie raczej pewne dla mnie
Tak samo dla mojego składu
Lepszy widok z rana cy *** w niż więziennych kadłub
Świat ma jeszcze wiele smaków, chce spróbować każdy
Wtedy indywidualnie będę wiedział jak zbudować własny

Refren: Tymek

Szczylu, 94’ rocznik, mam swoje pieniążki, mam swoje błyskotki
Niosłem to na barkach tu chociaż nie miałem forsy
Mama sprzątała te chaty za te parę drobnych
Ale miałem co jeść, dzisiaj dziękuję pięknie
Jedziemy na wakacje, jemy se na mieście
Dzisiaj zarabiam pensję tą twoją jednym wersem
Nie dowierzałeś, yeah, ey ,ey

Zwrotka 3: Szpaku

Moje bloki, robię betonowe kroki w nich
Narkotyki, zabobony, ku *** drogi kicz
Patryk, Tymek, Mati – złote chłopaki
Do paki nie trafię pewnie, ale tracki siedzą zawsze
Bape, co, Sheraton
To nie nazwy pokemonów, a jak gram to sto
Siada mi bania nie, że kariera mnie zgniata
Po prostu mogłem coś zmienić kiedy myślę o tych czasach
Mogłem przytulić, powiedzieć, że masz mnie
Nie nagrywać tamtych wersów za które dziś wstydzę się
94’ rocznik mam, dziewięć cztery fobii, gdy
Tysiące duchów głośno krzyczą moje zwrotki
Uśmiech mojej mamy daje więcej niż to siano
Kiedy widzę jak się buja gdy syn roz *** ala grając
Kochany bracie, osiedle czeka na EPkę
Chce się bujać u ciebie na koncercie

Refren: Tymek

Szczylu, 94’ rocznik, mam swoje pieniążki, mam swoje błyskotki
Niosłem to na barkach tu chociaż nie miałem forsy
Mama sprzątała te chaty za te parę drobnych
Ale miałem co jeść, dzisiaj dziękuję pięknie
Jedziemy na wakacje, jemy se na mieście
Dzisiaj zarabiam pensję tą twoją jednym wersem
Nie dowierzałeś, yeah, ey ,ey

TYMEK – 94′ FIT. KIZO, SZPAKU download pobierz mp3

tekst, tidal, play, empik, peb, amazon, itunes, genius, instagram, soundline, odsłuch, chomikuj, wiek, ulub, deezer, spotify, wrzucplik, ile lat, pobierz, soundcloud, download, tekstowo, mp3

TYMEK – 94′ FIT. KIZO, SZPAKU (PROD BY MICHAŁ GRACZYK & 2K) download mp3 tekst

Buczer – PSST feat. Malik Montana, Milonair, MAAF – tekst, lyrics, download

buczer psst

Buczer prezentuje klip do utworu PSST. Na kawałku usłyszymy gościnnie takie ksywki jak Malik Montana, czy niemieccy raperzy Milonair i MAAF. Teledysk promuje zbliżającą się szóstą już solową płytę Buczera pod tytułem „Biały Kruk”. Muzykę do utworu PSST opartą na znanym samplu stworzył Blockpanorama.

Buczer – PSST feat. Malik Montana, Milonair, MAAF DOWNLOAD

POBIERZ


Tekst: Buczer, Malik Montana, Milonair, MAAF
Tytuł: PSST
Music production: Blockpanorama
Album: Biały Kruk
Label/Dystrybucja: Soul Records

Buczer – PSST feat. Malik Montana, Milonair, MAAF lyrics, tekst piosenki, tekstowo, genius

Intro:

Joł
Co?
Siema!
Ha!


Zwrotka 1: Buczer

Rapery, no siema rapery
Co jest do ciężkiej cholery
Nie kumam waszej bajery
I’m a Ma **** bad to the bone
Ale zawsze szczery
Nie wyższe sfery
Ja chodniki, bloki, ławki, klatki
I brudne dusze które zakrywają dobre marki
Drogie zegarki i te tanie mierzą ten sam czas
A z diabłem taniec gubiąc kroki tańczył każdy z nas
Robiliśmy to co musieliśmy robić żeby przetrwać kiedy było ciężko
Kiedy było lekko lekką reką płynął pieniądz
Ulica dała w kość, dała sos i kilka cennych lekcji
Pamiętałem moich przy pierwszym wjeździe do beczki
Piekary areszt śledczy
Wywózka na Mielęcin
I nic nie dałem się złamać nawet ….

Refren:

Zwrotka 2: Malik Montana:

Europejski hotel, tam przy Saskim 5 rano
Dolce & Gabbana made in Milano
Słoma z butów mi wystaje
A z kieszeni siano
Ja latam pod sprzętem sam
A ty chodzisz z obstawą
Mało, ciągle mało
Ja chce więcej ile by nie było
3 doba sam na sam
Ja ze zwijką sam z bryłą
Ja jestem pie ****
Schozofrenik, brak empatii
Podaję pałę, paląc … w nowym Maseratii
Do ust się spuszczam
Ona mówi „Malik niebo w gębie”
Potem się budzę i czuję wstręt do samego siebie
Je *** kur *** je *** system
i je *** też Ciebie
Jak masz z tym problem
Podejdź, skończ te pie *** enie

Buczer – PSST feat. Malik Montana, Milonair, MAAF download pobierz mp3

BuczerTV, tekst, tidal, play, itunes, genius, instagram, ulub, deezer, spotify, wrzucplik, ile lat, empik, peb, amazon, pobierz, soundcloud, download, soundline, odsłuch, chomikuj, wiek, tekstowo, mp3

Buczer – PSST feat. Malik Montana, Milonair, MAAF download mp3 tekst

Deys / Grimmy – Młody Boguś – tekst, lyrics, download

Deys / Grimmy - Młody Boguś

Grimmy, czyli Deys prezentuje teledysk do utworu „Młody Boguś”, który to promuje najnowszy album grimmy – brawurowo i pusto. Co ciekawe klip pojawił się na kanale SBM Label, co potwierdza, że ostatnio relacje Deysa z SB znacząco się poprawiły. Za produkcję muzyczną utworu odpowiada Ramzes, natomiast teledysk stworzył Marcin eLJot Czerwiak iMPROBROS.

Deys / Grimmy – Młody Boguś DOWNLOAD

POBIERZ


Title: Młody Boguś
Artist: Deys, The Grimmy
Music: Ramzes
Mix/mastering: Foux
Album: brawurowo i pusto
Label: Hashashins

Deys / Grimmy – Młody Boguś lyrics, tekst piosenki, tekstowo, genius

Zwrotka 1

Gościu przymierza offwhite, ona szuka sponsora
To szara strefa typie, z czarną jak fauna i flora
Ja kręcę Hasha, może pierwszy milion trzeba ukraść
Wydzwaniam do braciaka jak tam idą nowe futra
Jesteśmy niepozorni i nikt nie podnosi głosu
Za to opada ci kopara kto przekopał chłopów
Mama powie, że niewinny nawet jak latasz na linii
Kiedy wracam do familii babcia mówi, że w TV zabili
Że nieuczciwi polilitycy, ale i tak się wje ** li do willi
Wysłać na Sybir, Dawidko miły
Babcia ma rację, babcia ma feeling
Rodzinne strony nie przypominały miasta
A dzisiaj w każdej metropolii mogą…

Refren

Jak młody Boguś uzi w górę i za Sarę serce
Niech fruną łuski w górę, robię tylko pow pow pow
Bez pucki, niepozorny, dobry chłopak w wielkim mieście
Z własnym biznesem i talentem, nie pod dyktando


Zwrotka 2

Nie wiem która jest na tarczy, ale bronię się przed czasem
Moje byłe z welonami śledzą mnie na instagramie
Małolat mi mówi, że nie ma wyboru, zostało mu tylko pogonić ten puder
W Krakowie to dwuznaczne, kiedy dzwonisz po taksówkę
Więc trzyma ry * na kłódkę, chowa towar pod kurtkę
Zawija stres w bibułkę i wchłania jednym duszkiem
Naszykuje pisankę jak oceniasz mnie przez wygląd
A witam się z braciakem co odbił bańkę jak wyrok
Jakieś dzieciaki śmią mi pisać coś o Audiogramach
Każdego więźnia sentymentu wpie ** za katarakta
Naplułem w mordę chłopu co puściła się ex panna
I ku *** kwita, troszczę się o moją nową madame
Para ostatnia, para na deal, param tym o porankach
Para ostatnia, para na kwit, nawet jak w balaclavach
Solo, z bandą co chcesz thug life
I’m staying low-key, chyba że zadrapiesz brata (x5)

Refren

Jak młody Boguś uzi w górę i za Sarę serce
Niech fruną łuski w górę, robię tylko pow pow pow
Bez pucki, niepozorny, dobry chłopak w wielkim mieście
Z własnym biznesem i talentem, nie pod dyktando

Deys / Grimmy – Młody Boguś download pobierz mp3

SBM LABEL, Hashashins, genius, spotify, wrzucplik, ile lat, empik, tekstowo, tekst, tidal, instagram, ulub, deezer, play, itunes, mp3, peb, download, soundline, odsłuch, chomikuj, amazon, pobierz, soundcloud, wiek

Deys / Grimmy – Młody Boguś (prod. Ramzes) download mp3 tekst

Słoń & Dope D.O.D. – JCVD – tekst, lyrics, download

Słoń JCVD

Brain Dead Familia, Słoń oraz Dope D.O.D. prezentują trzeci klip zapowiadający wspólną EP „Sick6Six”. Przed Wami „JCVD” na bicie PSR!

Słoń & Dope D.O.D. – JCVD DOWNLOAD

POBIERZ


Rap: Słoń, Dope D.O.D.
Tytuł: JCVD
Produkcja: PSR
ZDJĘCIA: Krystian Dłubała
MONTAŻ/EFEKCIARSTWO: Pat „Da Pussy Ripper” Kustoms
Mix/master: DJ San Antonio

Słoń & Dope D.O.D. – JCVD lyrics, tekst piosenki, tekstowo, genius

Zwrotka 2: Słoń

Pęka rzepka, wjechał betonowy lowkick
A lewy prosty wyłącza ci znienacka korki
Spocznij ziom, wszystko jest oki doki
To konflikt zbrojny, Słoń i Dope D.O.D
Mam ten flow i zwrotki, ciągle wku *** am ich
Ośmioręki wojownik, czuję głód jak wilk
Ty ledwo jęczysz, plując resztką kłów na ring
Wersy jakby pisał Saenchai, leci but na r **


Refren: Słoń & Dope D.O.D

O, spuszczony z kagańca wariat
Van Damme, zostawiam na kartkach szkarłat
catch a case, slap that grin off your face
See you fu ** n’ with a true bust a boy
To krwawy sport, o, bloodsport
To krwawy sport, o, bloodsport
To krwawy sport, o, bloodsport
To krwawy sport, o, bloodsport

Zwrotka 5: Słoń

Nie gram dla ładnych chłopców i ich tępych du *
Te ich sezonowe trendy będę tępić w ch **
Szybka obrotówka z pięty wbija zęby w mózg
Czuję się tak jakby opętał mnie Andy Hug
Lecą szczęki w dół, jucha z mo ** y się poleje
Tłum krzyczy [?] Liu Kang robi rowerek
Uniwersalni żołnierze, rosnę jak Rich Piana
Chcą nauczyć mnie empatii, lecz nie czuję nic nadal

Refren: Słoń & Dope D.O.D]

Słoń & Dope D.O.D. – JCVD download pobierz mp3

BRAIN DEAD FAMILIA, genius, spotify, wrzucplik, ile lat, empik, tekstowo, tekst, tidal, instagram, ulub, deezer, play, itunes, mp3, peb, download, soundline, odsłuch, chomikuj, amazon, pobierz, soundcloud, wiek

Słoń & Dope D.O.D. – JCVD | Prod. PSR (OFFICIAL VIDEO) download mp3 tekst

Kacper HTA – 5 lat – tekst, lyrics, download

kacper hta 5 lat

Kacper HTA prezentuje kolejny już teledysk promujący nową płytę. Kawałek „5 lat” pochodzi najnowszej płyty pod tytułem UNDERDOG jako BONUSowy numer. Utwór pojawił sie standardowo na kanale GHETTO MUSIC, muzyka to dzieło Folku. Natomiast sam klip to zasługa 032Produkcje.

Kacper HTA – 5 lat DOWNLOAD

POBIERZ


słowa: Kacper HTA
Tytuł:
5 lat
muzyka: Folku
mix/master: Nerwus
realizacja wokali: Gibbs w Dopehouse Studio
label: Ghetto Music
Video: 032Produkcje

Kacper HTA – 5 lat lyrics, tekst piosenki, tekstowo, genius

Zwrotka 1: Kacper HTA

Witam ciebie braciszku
Z południowych rewirów
Przez ostatnie 5 lat
W sumie się tu zmieniło
Nie wiem od czego zacząć
Tu nie chodzi o miłość
Ludzie chcą czuć, żyć
Ja nie tylko żyć chwilą
Tamten ziom ledwo wyszedł
I już zdążył tam wrócić
Przecież tysiące razy obiecywał to rzucić
Mieli ostatni raz kogoś pojechać zdusić
Teraz czas będzie liczyć
Nie że chce, tylko musi
Tamta sztuka co łzami zalewała chodniki
Dzisiaj tańczy szalona ozdabiając głośniki
Tutaj nikt sie nie uczy prostej matematyki
Bardzo proszę
Liczą sie tu tylko wyniki
A co u mnie?
Parę płyt, sukcesów, porażek
I te pierwsze spojrzenie
Stałaś się moim światem
Pochowaliśmy wujka i kochaną prababcię
(Zawsze w sercu Cię noszę i myślę jak o skarbie)
Trzymaj wysoko gardę Kacper
Życie nie skończę na ławce
Pier *** karcer
W życiu czasem tracę wszystkie szanse własne
Nie pozwolę żeby czas mi przeleciał przez palce


Refren:

Kiedy wszystko Ci się zmienia
Wychodzisz z cienia
Chcę tylko żyć
Żadna chemia
Nie do kupienia
Serce chce bić
Chce oceniać
Wolę doceniać
I biorę bit
Ostatnie 5 lat życia
Jest w kolorze płyt

Zwrotka 2: Kacper HTA

Tylko zarys
Nie zrozumiesz
Nie stałeś obok
Opuściłem Ganja Mafię bo tak kazał mi honor
Dawno przestałem rozkminiać co tam ludzie pie ***
Gó *** wiedzą, pisać bajki, tyle to mogą
Droga Samuraj solo
Incognito
Tamten czas, karuzela
Budowanie swej broni
Każdy z Was coś dołozył
Nie chce spadać jak Boeing
Muszę hajs kombinować, żeby nie został goły
Byłem na pogrzebie dziecka
Rzadko coś mną wstrząsa
W końcu to norma, gdy poznałeś rolę ojca
Znowu brak mi zdrowia
Mało o tym w rapie
Wystarczająco dorbze znam te presję na kanapie
Widzę, jak ten zasięg
Buduje się w tym rapie
Klepią Cię po plecach tym którym tu wspólnie kapie
Ja lachę na to kładę
Wbijam znów na …
Lecimy razem muże, nie dotyczy nas promocja
Powstała iluzja, za wszystko Mati dzięki
Chcę poznać wielki sukces, bo poznałem już cienki
Ktoś mówi Ci uklęknij, nigdy kur ** ma
Wierzę w siebie, wiem, że Ciebie też

Refren:

Kiedy wszystko Ci się zmienia
Wychodzisz z cienia
Chcę tylko żyć
Żadna chemia
Nie do kupienia
Serce chce bić
Chce oceniać
Wolę doceniać
I biorę bit
Ostatnie 5 lat życia
Jest w kolorze płyt

Kacper HTA – 5 lat download pobierz mp3

GHETTO MUSIC, genius, spotify, wrzucplik, ile lat, empik, tekstowo, tekst, tidal, instagram, ulub, deezer, play, itunes, mp3, peb, download, soundline, odsłuch, chomikuj, amazon, pobierz, soundcloud, wiek

Kacper HTA – 5 lat prod. Folku download mp3 tekst